W afrykańskim mieście Port Said czternastoletni Staś Tarkowski i ośmioletnia Nel Rawlison rozmawiali o Fatmie, młodej Sudance
z plemienia Dangalów spokrewnionej z Mahdim, przywódcą powstania rdzennych mieszkańców Afryki
przeciwko białym. Mała Nel dość niezbyt orientowała się w sytuacji, ale starszy od niej chłopiec wiedział wszystko na temat walk. Dzieci niejednokrotnie widywały też Fatmę, która przychodziła do ich ojców z prośbą o pozwolenie na wyjazd z Port Saidu. To było niemożliwe, była zakładniczką. Anglicy liczyli na to, że jeden z dowódców wojsk powstańczych, Smain ( mąż Fatmy ) porzuci walkę, gdy zrozumie, że żona
wraz z dziećmi nie będzie mogła do niego przybyć.
Tymczasem przebiegła Fatma knuła spisek przeciwko małym bohaterom powieści.
Nic nie zapowiadało nieszczęścia. Nadchodziły święta Bożego Narodzenia, które tatusiowie wraz z dziećmi mieli spędzić razem.